Krupierzy na rejsach — jak rekrutujemy ludzi do trzymania tempa
Certyfikaty, testy szybkości, znajomość TDA i języki — proces, który odsiewa 9 na 10 kandydatów, zanim wejdą na pokład.
Trzy punkty z tekstu
Wymagamy certyfikatu krupierskiego i minimum 2 lat przy stole — na morzu nie ma czasu na dokształcanie.
Test praktyczny trwa 4 godziny: tempo, błędy, obsługa gracza i znajomość reguł TDA.
Praca na statku wymaga zgody na rejs — krupier, który nie znosi kołysania, odpada na próbnym wyjściu.
Wymagania wejściowe
Kandydat musi mieć certyfikat szkoły krupierskiej, minimum 2 lata stażu przy stole i referencje od dwóch pracodawców. Znajomość TDA (Tournament Directors Association) to warunek konieczny — nasze turnieje gramy wg tych reguł. Angielski na poziomie B2, bo przy stole siedzą gracze z całej Europy.
Test praktyczny
Cztery godziny przy stole pod presją: mierzymy tempo rozdania (minimum 25 rozdań na godzinę przy pełnym stole), liczymy błędy w splitach i side potach, patrzymy na obsługę trudnego gracza. Osoba oceniająca to nasz dyrektor turniejowy — nie HR.
Test kończy symulacja awarii: gracz kwestionuje rozdanie, telemetria spóźnia się, w sali robi się głośno. Szukamy ludzi, którzy trzymają tempo stołu bez podnoszenia głosu.
Próba morska
Kandydat, który przeszedł test, dostaje kontrakt próbny na jeden rejs. Praca na statku różni się od pracy w kasynie: pokład się kołysze, sali są niższe, a gracze przychodzą i odchodzą w rytmie portów. Krupier, który nie znosi morza, dowiaduje się o tym szybko — i my też.
Co oferujemy
Stawkę powyżej standardu kasyn lądowych, pełne utrzymanie na pokładzie i rotacje, które pozwalają zwiedzać porty. Wymiana jest prosta: pracujesz przy najlepszych stołach Europy z widokiem, którego nie ma żadne kasyno na lądzie.